niedziela, 30 października 2016

Nowa seria: czy warto... Sprytna plastelina

Cześć!
Dzisiaj oto przedstawiam wam pierwszy post z serii Czy warto...
W tym poście postanowiłam omówić temat sprytnej plasteliny.  Rozważę 5 aspektów




Zdjęcia są moje. Dlatego są takie piękne.

Czy jest do czegokolwiek potrzebna?



*Do wyładowania złości.

*Do zabawy na lekcjach na których nie trzeba uważać.

*Do odstresowania.

Po za tym jest to niezbyt potrzebny gadżet. Jest ryzyko, że do czegoś się przykleji.


Ile kosztuje?


Tu niestety muszę was negatywnie zaskoczyć. Cena to od 40 zł do 80zł! 40 kosztują te podstawowe, a droższe są te np.magnetyczne. Plastelina jest produkowana w USA, ale i tak uważam to za zbyt wysoką cenę.

Czy jest bezpieczna?

Producent twirerdzi, że tak. Niestety nie sprawdzałam tego, ale koleżanka żuła kawałek i żyje, więc chyba jakaß toksyczna nie jest.

Jakie ma funkcje?

Podstawowe funkcje to:

*możliwość rozciągania.

*możliwość rozrywania.

*możliwość rozbicia jak porcelanę.

*odbijanie się

Funkcje dodatkowe niektórych plastelin:

*świecenie

*zmiana koloru pod wpływem ciepła

*przyssawanie się do magnesu


Jaka jest moja opinia?

Jest to dobry prezent, ale samemu sobie takiej nie warto kupować.

Przepraszam,  że post jest taki krótki

Olfisz




5 komentarzy:

  1. Em...Ja w takim jednym sklepie o nazwie do 10 zl, gdzie nawet zestawy garnków są po np. 3 zl. Tam kupuje magiczną plasteline w takich jajeczkach różnokolorowe po 3 zl za jedną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaprosiłaś mnie na redaktorke tego bloga? Wow. Pisze juz na 5 blogach :)

      Usuń
    2. Om, sory, teraz mam 5. Zapomnialam ze nie pisze na Momio Wedlug Kota. Nie polecam XDD

      Usuń
  2. Po za tym na mailu masz odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń